Mam przyjemność ogłosić, że zwyciężczynią konkursu jest DAQUERRE! Gratuluję Kochana - otrzymujesz nagrodę za pierwsze miejsce. Proszę o wysłanie na mojego e-maila danych do wysyłki. A oto nagrodzona praca:
Opis autorki: "Uroda według mnie to naturalny wygląd dziewczyny,która umie współgrać z przyrodą i czerpać z niej korzyści,a także zdrowo się odżywia,co symbolizują borówki."
Nagrody za drugie miejsce nie przyznaję nikomu ponieważ w konkursie wzięła udział tylko jedna osoba. Być może nagrody były zbyt mało atrakcyjne lub stworzenie pracy na zadany temat okazało się zbyt uciążliwe. W każdym razie dziękuję Daquerre za udział :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 16 lipca 2013
sobota, 13 lipca 2013
poniedziałek, 1 lipca 2013
"Ja płacę, ty wybierasz"
Marzeniem każdej a przynajmniej większości kobiet jest bezkresne buszowanie wśród półek w sklepach kosmetycznych i wrzucanie do koszyka tego, co tylko im się spodoba... Z uwagi na moje zbliżające się urodziny, miałam okazję doświadczyć właśnie takiej przyjemności! Mój chłopak sprawił mi chyba najlepszy prezent, jaki można dać kobiecie w myśl zasady "Ja płacę, ty wybierasz". Dziś przychodzę do Was z krótkim postem prezentującym moje weekendowe łupy ;D
Od prawej (u góry):
1. Mój ulubiony tonik z La Roche-Posay zwężający pory przeciwdziałający ich zatykaniu (zawiera kwas LHA i działa mikrozłuszczająco);
2. La Roche-Posay Effaclar K (z wodą termalną) - odnawiający krem do skóry tłustej przeciw nawrotom trądziku;
3. Antyperspirant Lady Speed Stick invisible 24/7 wetness & odor protection;
4. Ziaja Intima - kremowy płyn do higieny intymnej z kwasem laktobionowym regenerująco-łagodzący;
5. Masło do ciała Green Pharmacy - tym razem wersja z olejkiem arganowym i figami (recenzja - wersji z drzewem herbacianym i zieloną glinką);
6. Podkład pudrowo-matujący Manhattan Powder Mat Make Up (83 - warm sand);
7. Jedwabista maska odżywcza do włosów suchych z wyciągiem z owsa z Yves Rocher.
To byłoby na tyle. Miałyście któryś z tych produktów? Recenzję którego kosmetyku chciałybyście zobaczyć najpierw?
czwartek, 28 marca 2013
Darmowy make up w Douglasie - relacja
O godzinie 12:30 zjawiłam się w Douglasie i zgłosiłam się do pani, pokazując jej otrzymane zaproszenie na darmowy makijaż. Byłam zapisana do pani. Marty. Usiadłam sobie grzecznie na siedzisku, a pewien pan zaproponował mi coś do picia. Sącząc wodę czekałam na swoją wizażystkę. Po chwili zjawiła się i od razu zabrała się do pracy. Zdezynfekowała pędzle i przyniosła odpowiednie produkty. Oczywiście Jej uwagę zwrócił stan mojej cery. Zaczęła pytać czy i co z nią robię. Dokładnie wyjaśniłam swoją sytuację, a pani mocno się przejęła. Była dosyć miła. Wybrałam codzienny makijaż z myślą, iż może podpowie mi jak mam na co dzień postępować z moją cerą. Pani była wizażystką i kosmetologiem także znała się na rzeczy. A oto jak powstawał mój makijaż:
Etap 1 TWARZ - przed nałożeniem podkładu pani pędzlem rozprowadziła mi krem nawilżający. Po chwili na moją twarz zaaplikowała gąbeczką podkład GIORGIO ARMANI LASTING SILK o odcieniu nr 4,5 sand (cena w douglasie: 250 zł). Podkład jednak nie poradził sobie z dużymi zmianami na skórze dlatego w tym celu wizażystka posłużyła się dwoma innymi produktami - jaśniejszym odcieniem GIORGIO ARMANI LASTING SILK nr 02 ivory oraz BOBBI BROWN FOUNDATION STICK nr 2 sand (175 zł). Kości policzkowe zostały podkreślone przy użyciu pudru bronzującego BOBBI BROWN BRONZING POWDER o odcieniu natural (150 zł).
Etap 2 OCZY - wizażystka podkreśliła moje oko w zewnętrznym kąciku i załamaniu brązowym cieniem marki GIORGIO ARMANI EYES TO KILL EVESHADOW QUAD z małej paletki o numerze 07 (280 zł). Rzęsy podkreślił, wydłużył i pogrubił czarny tusz również GORGIO ARMANI z serii EYES TO KILL (165 zł). Brwii pani potraktowała cieniami z paletki BOBBI BROWN o numerze 02 (220 zł). Czarną kreskę na górnej powiece zmalowała kredka SISLEY BLACK DIAMOND (170 zł).
Etap 3 USTA - tutaj pani wizażystka nie zaszalała. Użyła jedynie lekko wiśniowego błyszczyka. Niestety nie pamiętam z jakiej firmy.
Podsumowując: Mój dzisiejszy makijaż był bardzo drogi (z uwagi na drogie produkty, które zostały użyte), lecz wykonany w dość miłej atmosferze. Pani na koniec spsikała mnie nawet perfumami z Tommy'ego Hilfiger'a. A oto czego mi zabrało:
- dokładnego wywiadu odnośnie cery i sposobu pielęgnacji
- bazy pod makijaż i cienie
- przypudrowania całości makijażu (mimo, iż nadmieniłam, że moja skóra szybko zaczyna się błyszczeć)
- większej precyzji przy wykonywaniu makijażu (kreski na powiekach nie były równe; podkład mógł też być dokładniej rozprowadzony)
Makijaż był poprawny, ale bez rewelacji. Moja rodzina uznała jednak, że ja sama lepiej maskuję swoje niedoskonałości. Przy malowaniu jestem bardzo precyzyjna i uczulona na wszelkie "niedociągnięcia". Po jakiś 2 godzinach od wizyty w Douglasie twarz zaczęła mi się świecić. Cienie na oczach zebrały się w załamaniach. Podkład nieco ściemniał na twarzy i odcinał się od szyi (mimo, że w Douglasie wydawał się być akurat), podkreślał suche miejsca, kiepsko matowił. Krycie było w miarę dobre.
Oto parę zdjęć wykonany zaraz po zrobieniu makijażu. Oceńcie same. Dla mnie bez rewelacji :)

Etap 1 TWARZ - przed nałożeniem podkładu pani pędzlem rozprowadziła mi krem nawilżający. Po chwili na moją twarz zaaplikowała gąbeczką podkład GIORGIO ARMANI LASTING SILK o odcieniu nr 4,5 sand (cena w douglasie: 250 zł). Podkład jednak nie poradził sobie z dużymi zmianami na skórze dlatego w tym celu wizażystka posłużyła się dwoma innymi produktami - jaśniejszym odcieniem GIORGIO ARMANI LASTING SILK nr 02 ivory oraz BOBBI BROWN FOUNDATION STICK nr 2 sand (175 zł). Kości policzkowe zostały podkreślone przy użyciu pudru bronzującego BOBBI BROWN BRONZING POWDER o odcieniu natural (150 zł).
![]() |
| Giorgio Armani Lasting Silk (źródło) |
![]() |
| Bobbi Brown Foundation Stick (źródło) |
![]() |
| Bobbi Brown Bronzing Powder (źródło) |
Etap 2 OCZY - wizażystka podkreśliła moje oko w zewnętrznym kąciku i załamaniu brązowym cieniem marki GIORGIO ARMANI EYES TO KILL EVESHADOW QUAD z małej paletki o numerze 07 (280 zł). Rzęsy podkreślił, wydłużył i pogrubił czarny tusz również GORGIO ARMANI z serii EYES TO KILL (165 zł). Brwii pani potraktowała cieniami z paletki BOBBI BROWN o numerze 02 (220 zł). Czarną kreskę na górnej powiece zmalowała kredka SISLEY BLACK DIAMOND (170 zł).
![]() |
| Giorgio Armani Eyes To Kill Eyeshadow Quad (źródło) |
![]() |
| Giorgio Armani Eyes To Kill Mascara (źródło) |
![]() |
| Bobbi Brown Light Brow Kit (źródło) |
![]() |
| Sisley Phyto-Khol Star (źródło) |
Podsumowując: Mój dzisiejszy makijaż był bardzo drogi (z uwagi na drogie produkty, które zostały użyte), lecz wykonany w dość miłej atmosferze. Pani na koniec spsikała mnie nawet perfumami z Tommy'ego Hilfiger'a. A oto czego mi zabrało:
- dokładnego wywiadu odnośnie cery i sposobu pielęgnacji
- bazy pod makijaż i cienie
- przypudrowania całości makijażu (mimo, iż nadmieniłam, że moja skóra szybko zaczyna się błyszczeć)
- większej precyzji przy wykonywaniu makijażu (kreski na powiekach nie były równe; podkład mógł też być dokładniej rozprowadzony)
Makijaż był poprawny, ale bez rewelacji. Moja rodzina uznała jednak, że ja sama lepiej maskuję swoje niedoskonałości. Przy malowaniu jestem bardzo precyzyjna i uczulona na wszelkie "niedociągnięcia". Po jakiś 2 godzinach od wizyty w Douglasie twarz zaczęła mi się świecić. Cienie na oczach zebrały się w załamaniach. Podkład nieco ściemniał na twarzy i odcinał się od szyi (mimo, że w Douglasie wydawał się być akurat), podkreślał suche miejsca, kiepsko matowił. Krycie było w miarę dobre.
Oto parę zdjęć wykonany zaraz po zrobieniu makijażu. Oceńcie same. Dla mnie bez rewelacji :)
poniedziałek, 25 marca 2013
Wizyta w Douglasie
W weekend miałam okazję być w Douglasie. Weszłam tam w konkretnym celu - chciałam zaopatrzyć się w próbkę podkładu Estee Lauder Double Wear. Bardzo sympatyczna pani pomogła wybrać mi odpowiedni kolor i wręczyła darmową próbkę. Poza tym, widząc moją jakże nieprzeciętną, barwną twarz, wręczyła mi zaproszenie na darmowy makijaż i indywidualną konsultację z wizażystą. Fajna sprawa. Już zapisałam się na spotkanie i niebawem się wybieram. A Wy miałyście kiedyś taki darmowy makijaż/konsultację? Jakie są Wasze wrażenia?

Jak widzicie i słyszycie wstawiłam muzykę na bloga. Odpowiada Wam? Może wolicie jakąś spokojniejszą melodię? A może muzyka Was rozprasza? Piszcie swoje opinie :)
Jak widzicie i słyszycie wstawiłam muzykę na bloga. Odpowiada Wam? Może wolicie jakąś spokojniejszą melodię? A może muzyka Was rozprasza? Piszcie swoje opinie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









