poniedziałek, 11 marca 2013

Maść ichtiolowa i okłady z sody oczyszczonej

Zmiany trądzikowe, tj. zaskórniki, ropne cysty i inne krwawe wulkany to temat bardzo mi bliski. Podczas wieloletniej walki z pryszczami miałam okazję przetestować wiele środków i kuracji przeciwtrądzikowych. Dziś chciałam polecić Wam stosowanie maści ichtiolowej. Jest to stary, sprawdzony sposób. W sytuacji, gdy widzę, że pod skórą zaczyna tworzyć się nowy niechciany towarzysz - w to miejsce aplikuję na noc grubą warstwę wspomnianej maści. Z jej pomocą szybciej dochodzi do otwarcia się zmiany i wydobycia się z niej krwi i ropy, co przyśpiesza gojenie. Pryszcze po prostu łatwo same pękają. Pozwala to uniknąć bólu związanego z ich wyciskaniem w gabinecie kosmetycznym i pozbawia nas nawyku grzebania sobie przy twarzy. Po tym jak pryszcz pęknie, przemywam go lekko wodą utlenioną i po sprawie. Jeśli zmiana dopiero zaczyna się tworzyć, nakładam maść przez kolejne dwie, trzy noce. Kiedyś takie duże ropne krosty potrafiły goić mi się nawet 3-4 tygodnie - pękały, potem znowu nabrzmiewały... Maść ichtiolowa spełnia swoje zadanie w 100%. Jest dla mnie prawdziwym kołem ratunkowym. Należy jednak uważać aby nie nakładać jej w okolice oczu i ust, bo wrażliwe miejsca może podrażnić (mi maść "przeżarła" kącik ust i później było to bolesne). Produkt należy nakładać punktowo na zmienione chorobowo miejsca. 



Maść jest dostępna w każdej aptece. Za jedną tubkę, gdzie znajduje się 20g produktu zapłaciłam 2,50 zł.

Dla lepszego efektu oczyszczenia i uspokojenia cery zaleca się także stosowanie okładów z sody oczyszczonej. Sodę trzeba rozpuścić w letniej wodzie i za pomocą jałowych gazików robić sobie okłady na twarz. Soda ma również właściwości oczyszczające także potrafi "wyciągnąć" ropne krostki na wierzch. Nie kupujcie jednak sody oczyszczonej w sklepie spożywczym. Najlepiej zaopatrzyć się w ten produkt w aptece. Po 20-sto minutowym zabiegu widać, że skóra jest wyciszona i lekko napięta.



15 komentarzy:

  1. słyszałam o tej maści już wiele dobrego, warto ją mieć pod ręką :)

    OdpowiedzUsuń
  2. posiadam maść i robie okłady z soli

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w domu tą maść, ja nie używam ale inni domownicy tak :)

    www.cookplease.blogspot.com zapraszam na cannelloni! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje za te miłe słowa, mam nadzieje, że coś z moich (jak na razie skromnych) przepisów Wam zasmakuje i podpasuje! Dodaje do obserwowanych bo Twoj blog też jest bardzo ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie stosowałam maści ichtiolowej, bo sądziłam, że sprawdzi się lepiej na ropny trądzik. A czym można ją stosować także na zaskórniki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, ja nie widzę przeciwwskazań. Osobiście nakładam ją nie tylko punktowo, ale przykładowo na całą brodę. Należy jednak pamiętać, że dzięki tej maści nie pozbędziemy się problemu krost czy zaskórników. Ona jedynie pomaga "wyciągnąć" wszystkie świństwa na wierzch. Uwaga ze stosowaniem przy cerach wrażliwych.

      Usuń
  6. podziwiam że tak dzielnie walczysz z tymi niechcianymi towarzyszami!! Nigdy nie słyszałam o zaletach tej maści, fajny post bo dowiedziałam się czegoś nowego :) przyda się na wulkaniki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że post okazał się przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz słyszę o okładach z soli oczyszczonej. Również mam trądzik i kosmetyczka poleciła mi picie herbatek z bratka ;) ale na efekty trzeba czekać kilka miesięcy :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapomniałam dodać, że czekam na więcej postów poświęconych w walce z trądzikiem, bo sama się z tym borykam od lat i chętnie poznałabym twoje metody leczenia i pielęgnację twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno takie posty się pojawią :)

      Usuń
  10. Polecam Ci wypróbować triacneal. Nie jest najtańszy ale naprawdę pomaga.
    Podczas stosowania trzeba koniecznie pamiętać o ochronie UV jak przy każdym kwasie.

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja polecam Waszej uwadze dziewczyny olejek z Oregano-generalnie Oregano czyli Lebiodka pospolita ma niesamowite właściwości. miłego...
    Przemek

    Ps. Eweliśka...nie potrafię wyłączyć Twojej strony...ta muzyka mnie unosi ku niebu i nie chce puścić...

    OdpowiedzUsuń
  12. To ja polecam serdecznie kailas - to masc w 100% naturalna, bez chemii... Z tradzikiem borykalam sie 15 lat... kailas wszystko wygoil, mam cere jak z fotoszopa. Do tego peeling kawitacyjny z kwasem pilogronowym wszystko wyczyscil. Odstawila, tez mleko. Z pryszczatego japska zrobila mi sie aksamitna, piekna twarz. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. To ja polecam serdecznie kailas - to masc w 100% naturalna, bez chemii... Z tradzikiem borykalam sie 15 lat... kailas wszystko wygoil, mam cere jak z fotoszopa. Do tego peeling kawitacyjny z kwasem pilogronowym wszystko wyczyscil. Odstawila, tez mleko. Z pryszczatego japska zrobila mi sie aksamitna, piekna twarz. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. Na pewno odwiedzę osoby, które pozostawiły po sobie ślad na moim blogu. Pozdrawiam gorąco!