poniedziałek, 27 października 2014

Październikowy weekend w Białowieży

Weekendy mijają bardzo szybko - zdecydowanie za szybko. Dla osób, które ciężko pracują od świtu do zmierzchu sobota i niedziela to niejednokrotnie jedyny moment wytchnienia. Fajnie jest, gdy uda się go maksymalnie wykorzystać. Z tego względu razem z moim narzeczonym jesteśmy zwolennikami weekendowych wyjazdów. Oczywiście nie zawsze możemy sobie na to pozwolić, ale gdy tylko mamy okazję pakujemy się w samochód i ruszamy. W ten sposób zwiedziliśmy ostatnio Sopot czy Kaziemierz Dolny a w ostatni październikowy wyeekend udaliśmy się do Białowieży. 


Mimo iż, nasza wizyta wypadła poza sezonem udało nam się zwiedzić Rezerwat Żubrów, gdzie można zobaczyć dzikiwilkijeleniesarnyżubronie (skrzyżowanie żubra z bydłem domowym), tarpany oraz żubry – będący wizytówką Białowieskiego Parku Narodowego.






Najnowocześniejszym muzeum przyrodniczym w Polsce jest Muzeum Przyrodniczo-Leśne Białowieskiego Parku Narodowego, które ukazuje nie tylko jego florę i faunę, ale także historię i wpływ działalności człowieka. Zwiedzanie z przewodnikiem zajęło około 1 godziny.

Na południu Białowieży zobaczyliśmy piękny carski dworzec kolejowy - Białowieża Towarowa (nieczynny z powodu braku rentowności w przejazdach z Białowieży do Hajnówki). Obecnie znajduje się tam dosyć droga restauracja Carska. Z dworca odjeżdża jednak drezyna - turystyczna kolejka, dzięki której można zachwycać się pięknem przyrody Puszczy Białowieskiej (czas przejazdu od 30 min. do 3,5 h).

Cały pobyt uatrakcyjnił nam pobyt w luksusowym hotelu Żubrówka, gdzie korzystaliśmy z pięknego basenu zaprojektowanego na wzór jeziora w lesie. Miałam także przyjemność zażyć aromaterapeutycznego masażu całego ciała na łóżku wodnym w centrum SPA. W kolejnym dniu udałam się natomiast na zabieg nawilżający na twarz. Zabawną historią była opowieść masażysty, który opisywał różnorodne pomysły kobiet przybywających na zabiegi masażu czy kąpieli. Jak większość z Was zapewne wie podczas tego typu zabiegów, kobiety otrzymują jednorazowe, bawełniane stringi. Dowiedziałam się, że problemem jest nie tylko założenie ich z odpowiedniej strony, ale zdarzyło się, iż panie zakładały otrzymane majteczki na biust a co jeszcze dziwniejsze na głowę (być może myślały, że jest to swego rodzaju czepek). Pomysłowość ludzka jest ogromna ;)

Życzę zarówno Wam jak i sobie jak najwięcej takich weekendowych wyjazdów...

5 komentarzy:

  1. Kurde zazdroszczę wyjazdu :) Takie widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie wypady:) Pięknie tam, jeszcze nigdy nie byłam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sama chętnie bym się tam wybrala! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. Na pewno odwiedzę osoby, które pozostawiły po sobie ślad na moim blogu. Pozdrawiam gorąco!