wtorek, 6 sierpnia 2013

Trądzik vs. ja

Na początku czerwca pisałam Wam o poprawie stanu mojej skóry. Jak wspominałam, zrezygnowałam z kolejnych, bezowocnych wizyt u dermatologów, przestałam chodzić co miesiąc na oczyszczanie twarzy do gabinetu kosmetycznego, odstawiłam stosowane dotychczas antybiotyki, które nie przynosiły żadnych efektów, odstawiłam produkty zawierające kakao, ograniczyłam ostre przyprawy. Rezultat? Moja cera nadal wygląda rewelacyjnie. Stosuję jedynie dobre kosmetyki do codziennej pielęgnacji - oczyszczania, nawilżania i lekkiego złuszczania. Na mojej twarzy nie pojawiają się już ropne krosty, bolesne wykwity, podskórne bulwy. Niestety liczne przebarwienia i głębokie blizny są wciąż aktualnym problemem, ale tak jak wspominałam już niejednokrotnie - być może we wrześniu lub październiku udam się na drugi w moim życiu zabieg laserowego usuwania potrądzikowych defektów skóry.

Tak wyglądała moja skóra pod koniec lutego 2013 (wybaczcie za słabą jakość zdjęć)

A tak moja skóra wygląda dzisiaj, tj. początek sierpnia 2013

Osobiście widzę i czuję kolosalną różnicę. Nawet częściej wychodzę z domu bez makijażu. Czasem nawet zapominam, że go nie mam na twarzy. Kiedyś ciągle towarzyszyło mi wrażenie, że wszyscy się na mnie dziwnie patrzą z powodu złego wyglądu - obecnie łatwiej jest mi wyjść do ludzi z podniesioną głową a nie ze spuszczonym wzrokiem. 

Postaram się, aby fotorelacje obrazujące stan mojej skóry pojawiały się częściej byście mogły śledzić dalszy ciąg mojej walki o piękną buźkę ;)

36 komentarzy:

  1. to jest straszna walka, na szczęście sama tego nie doświadczyłam ..
    ostatnio thekretka1 na swoim koncie na youtubie mówiła coś o nowości do pielęgnacji twarzy z trądzikiem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam La Roche-Posay i jestem mega zadowolona :)

      Usuń
  2. Widzę dużą różnice. Jest o wiele lepiej. życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać dużą poprawę :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ty widzisz różnice i ja też!Wow niesamowite :) Może ten drugi zabieg laserowy nie będzie aż tak konieczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej mnie to nie ominie. Mam zbyt głębokie blizny abym mogła je spłycić środkami doraźnymi. Kwestia zaoszczędzenia pieniędzy, bo to impreza dochodząca nawet do 1000 zł...

      Usuń
  5. oczywiście, że jest różnica i oby tak dalej !
    Jestem za, jeśli chodzi o nawilżanie i złuszczanie . Też sie tego trzymam no i u mnie oczywiście słodycze na bok i jest o niebo lepiej .

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100% ;) To jest duży krok na drodze do sukcesu ;)

      Usuń
  6. kiedy już się uporasz ze stanami ropnymi to polecam kilka zabiegów z użyciem kwasów, ładnie Ci zlikwidują przebarwienia i spłycą blizny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem już w stanie określić ile kasy wydałam na zabiegi z użyciem kwasów i aminokwasów... Tego typu zabiegi stosowałam co 2-3 miesiące przez około 5 lat.

      Usuń
    2. Kwasy, żeby przynosiły efekty trzeba niestety powtarzać co 10 - 14 dni w serii ok. 10 zabiegów i powtarzać serię co pół roku. Właśnie najdziwniejsze jest to, że kosmetyczki naprawdę dużo chcą za jeden zabieg, bo koszty zużycia materiałów jednorazowo nie są duże...
      A co do Nory Roberts: właśnie dlatego się na nią skusiłam, bo mama miała dużo jej książek na półce... Widocznie mamy bardziej odmienny gust niż myślałam:)

      Usuń
    3. Wierzę... W końcu ile można wydawać i nie mieć żadnych efektów. Naprawdę bardzo Ci współczuję. Trzymam kciuki, żeby w końcu udało Ci się wygrać tę walkę!:)

      A co do kredki do ust: nigdy nie chciałam się tym bawić, bo myślałam, że kredka jest tylko do obrysowania konturu ust i nie widziałam takiej potrzeby. Ta kredka z Marizy jest większa i bardziej jak taka szminka w kredce:) Maznęłam się nią na próbę i właśnie widzę, że trzeba będzie popracować, żeby jakoś to wyglądało:) Bo obecnie to wyglądam jak ciotka z deptaka w Ciechocinku;p

      Usuń
  7. Współczuję tej mozolnej walki aczkolwiek ja nie miałam z tych dużych problemów ale mój chop ma do tej pory a trzydziecha już na karku. Życzę powodzenia w dalszej walce a na zdjęciach widać naprawdę sporą różnice także warto :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja koleżanka zmaga się z trądzikiem - niestety, poki co, bezowocnie :(

    Ja widzę różnicę i to dużą - oby tak dalej! :* Trzymaj się Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety każdy przypadek to inna historia. Walka zawsze jet trudna. Dzięki za ciepłe słowa :)

      Usuń
  9. Też mam blizny potrądzikowe, tylko na policzkach, więc zawsze zakrywam je włosami. Dermatolog poleciła mi kuracje retinoidami. Miałaś?
    Różnica ogromna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że masz na myśli preparaty zewnętrzne. Tak, przez długi okres stosowałam środki zawierające retinoidy o różnym stężeniu.

      Usuń
  10. spróbuj odrzucić z diety nabiał. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nabiał? To chyba nabawiłabym się awitaminozy! Jem bardzo mało mięsa także moja dieta to głównie nabiał (choć i tak nie jadam sera żółtego, mleka). Poza tym nie mam alergii ani uczulenia na takie produkty.

      Usuń
  11. Różnica jest ogromna :) Oby tak dalej :D Trzymam kciuki za Ciebie !

    OdpowiedzUsuń
  12. duża różnica ja tez zakceptowałam moją twarz i wychodzę bez makijażu czasami a teraz jak tak upał to częściej

    OdpowiedzUsuń
  13. Super, świetny efekt, różnica kolosalna. Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Różnica jest ogromna,gratulację i powodzenia w dalszej walce:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wooooooooooooow co za różnica!!!!!!!:):) Masz już piękną buźkę kochana! Wiem jaka to ciężka walka, dlatego szczerze Ci gratuluję!:) Ciekawe czy kiedykolwiek u siebie zobaczę taki progres:( Laser to super sprawa. Niestety, sama nie mogę skorzystać, bo bardzo często zmieniam klimat. Szkoda, że nie jesteś z Łodzi. Moja siostra prowadzi swój gabinet laserowy, więc mogłabym załatwić odpowiednią zniżkę.
    Życzę Ci dalszych sukcesów w twojej walce i trzyyyymam kciuki:*:*

    Asia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę ogromną różnicę! :) Dobrze, że w końcu zaczęło się wszystko poprawiać. Ech, co my mamy z tym trądzikiem ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. jest różnica! :) oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Rzeczywiście widać ogromną różnicę, gratuluję że Ci się udało wywalczyc taki efekt, pewnie że powinnaś chodzić z dumnie podniesioną głową :) Przy okazji jesli masz ochotę zapraszam do siebie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooo widać różnice :) Czasami jak widać ilość kosmetyków i rzeczy ,które stosujemy ma się przeciwnie do rezultatu :) Najważniejsze to zrozumieć co jest nie tak i poznać lepiej samą siebie :) Teraz łatwiej dojść do wymarzonego rezultatu :)
    Mam nadzieje ,że już będzie tylko lepiej i lepiej :*

    OdpowiedzUsuń
  20. ja na szczescie nie mialam i nie mam problemu z tradzikiem bo nie wiem czy bym sie nie poddala w walce z nim :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kolosalną różnicę Kochana widać gołym okiem na zdjęciach. Gratuluję takich efektów dzięki własnej pracy!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawione komentarze. Na pewno odwiedzę osoby, które pozostawiły po sobie ślad na moim blogu. Pozdrawiam gorąco!